Nie rozumiem jak on ze mną wytrzymuje. Początkowo nie wiedziałam, że będzie moim chłopakiem. Pomyślałam tylko, że fajnie by było się z nim spotykać. Nie wierzyłam, że komuś serio będę mówić co czuję i że go kocham. Przy nim się strasznie zmieniłam.. pomijając, że go zdradziłam. W sumie
nie żałuję tego, bo jestem pewna, że to on jest dla mnie. On myśli, że w melanżu całowałam się z jednym chłopakiem.. niech tak pozostanie. Wiem, że to
jego pocałunki są najlepsze, ponieważ nawet jak się całowałam myślałam o nim i że to z nim powinnam się teraz całować. Szkoda, że go skrzywdziłam tylko tego nie mogę sobie darować, dobrze że mi przebaczył teraz naprawdę
jestem tylko jego. Nie powinien być zazdrosny.
zaraz dokończę idę się wykąpać
Przed chwilą napisał mi, że mnie kocha niby romantycznie i kochanie, ale psuje nastrój mój ojciec ruchający się z matką za ścianą. Chyba sądzą, że nic nie słychać. Staram się żeby słychać nie było, ale nie działa.
Esik od chłopaka
chłopak: no co mi napiszesz?
ja: myślę o tobie
chłopak: a co o mnie myślisz?
ja: że
cię kocham
chłopak: Mmmm słodka jesteś
Nie jestem słodka, ale to prawda że go kocham. On jest moim szczęściem pomimo wszystko on nadal ze mną jest <3 niedługo rocznica.